niedziela, 10 lipca 2016

Od Ashlynn do Marka

Właśnie kończyłam ogarniać swój pokój, ubrania i inne rzeczy miałam już poukładane, ustawiałam właśnie książki, zdjęcia i różne figurki na półkach. Will latał swobodnie po pokoju, usiadł na ramie (kurde, jak to się nazywało xd) łóżka i przyglądał się mu uważnie. Max i Lonnie leżeli już na swoim wspólnym posłaniu. Pogłaskałam orła i dałam mu smakołyk, tak samo jak psom za dwie wykonane sztuczki. Poszłam się wykąpać.
***
Williama na noc zamknęłam w klatce, jak zawsze. Zgasiłam światło i zapaliłam lampkę nocną, wzięłam swój notes i zapisałam notatkę z dzisiejszego dnia i jak co dzień wymyśliłam do niej cytat i dołączyłam małe zdjęcie nowego pokoju i domu. Kurcze... zapomniałam zasłonić okien. No nic, zasłonię jak będę odkładać zeszyt.

Mark?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz