Wyszłam za chłopakiem, stanęłam przed nim, uniemożliwiając dalszą drogę ucieczki.
- Gdzie idziesz? Tak szybko? - spytałam.
- Um... - westchnął lekko, speszył się.
Zrobiłam krok w jego stronę, zarzuciłam mu ręce na szyję.
- Nie uciekaj mi. - szepnęłam, stanęłam na palcach i go pocałowałam.
Mark? Za kilka opek ci się odda xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz