- Też czekam na mecz. Przygotowałem popcorn i zaraz robię coś do picia, jeżeli chcesz?
- Jasne. -pokiwała głową i weszła do środka.
Zaprowadziłem ją do salonu i puściłem Coco, ta od razy podbiegła do dziewczyny i przywitała się. Ja udałem się do kuchni i nalałem picia dla Ashlynn, po czym usiadłem na sofie obok i podałem jej szklankę.
Po kilku minutach zaczął się mecz.
Ash? ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz