Odprowadziłem dziewczynę wzrokiem, aż zniknęła za budynkiem.
***
Siedzieliśmy u Jackson'a i mieliśmy małą imprezę pożegnalną, bo wyjeżdżał do rodziców do Chin.
- Hmm...ktoś tu się zadurzył. -usłyszałem.
Podniosłem głowę i zobaczyłem, że wszyscy na mnie patrzą.
- Taak? Kto? -uadełem, że nie wiem o co im chodzi.
- Ty. -powiedział Bambam i uśmiechnął się.
Spojrzałem na niego i pokręciłem głową. < [RealGOT7] episode 3. Image game 12:27 12:30 >
- Czyli to wcale nie były plotki.
- Były. Lubię Ash, nawet bardzo...jest ładna, ma śliczne oczy...
- Uuuuuuuuuuuuuuuu -po chwili zaczęli się cicho śmiać.
- Spodobała Ci się, bardzo.
- No co, to w końcu dziewczyna, ładna dziewczyna.
- Jedyna dziewczyna.
- Twoja dziewczyna.
Westchnąłem tylko. Nie ma sensu wdawać się z nimi w większą dyskusję, i tak w końcu postawiliby na swoim. Nie miałem z nimi szans, sam...nie do wiary, nawet Junior był po przeciwnej stronie...uśmiechnąłem się pod nosem.
***
Nadszedł dzień kiedy mieliśmy zacząć nagrywać teledysk. Po dwóch tygodniach treningu, byliśmy gotowi. Jackson wrócił na czas wypoczęty i gotowy już tydzień temu, więc nie miał żadnych zaległości, szczególnie, że świetnie tańczył i szybko załapał nieco zmienioną choreografię.
Cały dzień spędziliśmy na nagrywaniu, byliśmy wykończeni. Ale nie tak bardzo jak Ashlynn, która nigdy wcześniej chyba nie tańczyła w żadnym teledysku. My się przyzwyczailiśmy...
- To co, może lody? -zaproponował Youngjae, kiedy wychodziliśmy z szatni i podeszła do nas Ash.
Ashlynn? ;3
Wybacz, że bez linku i błędy, ale na talefonie jestem. :\
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz