poniedziałek, 11 lipca 2016

Od Marka do Ashlynn

Obudziłem się krótko przed południem. Coco spała na moich plecach. Hmm...dawno nie dawałem nic na insta, fanki pewnie będą zachwycone nowym zdjęciem z Coco.
Gotowe.
- Dobra maleńka, wstawaj. Idziemy na spacer.
Zaszczekała radośnie i skoczyła z łóżka. Wziąłem szybki prysznic i przebrałem się. Nagle usłyszałem znajomy dźwięk, sprawdziłem telefon. Zaczęły sypać się miłe komentarze. Zawołałem psinkę i nałożyłem jej szelki z przypiętą smyczą. Na zewnątrz zauważyłem Ashlynn.
- Cześć! -pomachałem i jej poszedłem w jej stronę.

Ashlynn?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz