Dopiero po chwili, zdałam sobie sprawę z tego, co my właśnie robimy i do czego może zaraz dojść. Odepchnęłam go delikatnie od siebie, spojrzał na mnie lekko zaskoczony.
- Wybacz Mark, ale... to za szybko, ja... nie chcę wyjść na łatwą. - westchnęłam lekko.
Mark? Heheh, nie ma XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz