wtorek, 12 lipca 2016

Od Marka do Ashlynn

W sumie te sprawy mogły trochę poczekać...
- Pójdę się tylko przebrać...i zaraz wrócę.
- Dobra, będziemy czekać. -pokiwałem głową i poszedłem do siebie.
Wziąłem szybki i orzeźwiający prysznic po ciężkiej rozmowie. Przebrałem się szybko, pożegnałem z Coco i zamknąłem drzwi.
***
Siedzieliśmy na sofie w salonie, Artie włączał właśnie film. Jakiś horror, no będzie ciekawie.

Ashlynn? ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz