***
Siedziałem w pokoju i czekałem na mecz. Przygotowałem już popcorn i nalałem do szklanki coli z lodem. Położyłem się na mniejszą sofę w salonie. Po chwili przybiegła Coco i domagała się pieszczot. Wziąłem ją sobie bliżej i zacząłem głaskać.
Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. westchnąłem cicho i wziąłem sunię na ręce. Ciekawe kto to...Otworzyłem drzwi i uśmiechnąłem się delikatnie.
- Cześć Ash.
Ashlynn? ;3


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz