środa, 13 lipca 2016

Od Marka do Ashlynn

Poszliśmy z chłopakami do budki z lodami.
***
Siedziałem w pokoju i czekałem na mecz. Przygotowałem już popcorn i nalałem do szklanki coli z lodem. Położyłem się na mniejszą sofę w salonie. Po chwili przybiegła Coco i domagała się pieszczot. Wziąłem ją sobie bliżej i zacząłem głaskać.
Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. westchnąłem cicho i wziąłem sunię na ręce. Ciekawe kto to...Otworzyłem drzwi i uśmiechnąłem się delikatnie.
- Cześć Ash.

Ashlynn? ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz