Przyglądałem się z jaką gracją poruszała się dziewczyna. Jakby była zawodową tancerką...no nic nie chciałem się dłużej gapić, więc ruszyłem dalej. Poszedłem z nią do parku, tam spuściłem ze smyczy, aby pobiegała trochę. Nagle podbiegły do mnie jakieś dwie dziewczyny.
- Aa. Mark, cześć. Jestem Andy, a to moja siostra Elise. Możemy prosić autograf?
- Jasne, ale nie mówcie nikomu, najlepiej nie przyprowadzajcie tu żadnych koleżanek...jestem zmęczony.
- Ciężki trening?
- Dla Ciebie wszystko. -uśmiechnęła siè.
Odwzajemniłem gest i wziąłem od Elise marker, po czym podpisałem ich plecaki. Dziwne, o tej porze kończyć lekcje? Coco załatwiła swoje potrzeby, posprzątałem po niej i wróciliśmy do domu.
***
Wszedłem do swojego pokoju i zacząłem w nim trochę ogarniać. Zasłaniając rolety, zauważyłem, że za oknem na przeciwko pali się światło. Przypomniałem sobie, że tam wprowadziła się spotkana dzisiaj dziewczyna. Nagle podeszła do okna, odsunąłem się momentalnie. Jeszcze pomyśli, że ją podgląduje czy coś...
Aahlynn? xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz