Usiedliśmy na trawie w cieniu. - Będziemy musieli nadrobić trening, bo się rozleniwicie. - wzięłam od Maksa piłkę i rzuciłam mu nią. Spojrzałam na nasze splecione dłonie a później oparłam o pień drzewa.
Mark?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz