Poszliśmy nad jezioro. Odetchnąłem głęboko świeżym powietrzem. Usiedliśmy na rozgrzanym piachu. Nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna z chłopakiem.
- Hej oppa, moglibyśmy autograf? -spytała dziewczyna uśmiechając się szeroko.
- Jasne. -pokiwałem głową i wziąłem od niej długopis.
Podała mi zdjęcie, tu chyba nie najlepiej wyszedłem...no cóż. Podpisałem i dodałem uśmiechniętą buźkę. Chłopak dał drugie zdjęcie, no tu już jakoś wyglądam, uśmiechnąłem się pod nosem i podpisałem.
Ashlynn?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz