Weszłam do kuchni, Mark i Artie rozmawiali w kuchni.
- Okej, to ja was zostawię. - poszedł do swojego pokoju, a ja usiadłam naprzeciw chłopaka.
- Może się przejdziemy? - zaproponował. - Nad jezioro... czy gdzieś.
- Chętnie. - uśmiechnęłam się lekko.
Mark?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz