Wpatrując się w jej oczy, przez głowę przeleciało mi tysiąc myśli. Złapałem jedną "Podoba mi się", drugą "Bardzo ją lubię", trzecią "czyżbym ją kochał", czwartą "TAAK!" znów złączyłem nasze usta, tym razem jednak w bardziej namiętnym pocałunku. Nie chciałem go jeszcze kończyć, więc położyłem dłoń na jej policzku...
Ashlynn?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz