Posłałem jej ciepły uśmiech.
- No to do jutra.
- Do jutra. -mrugnąłem i poszedłem do domu.
***
Z samego rana pojechałem do biura, mieliśmy się spotkać z chłopakami i dostać wiadomość czy chcą przedłużyć kontrakt. W ogóle się nie denerwowaliśmy, bo jesteśmy zbyt dobrzy, aby teraz nas porzucić. Oczywiście nie myślę o tym, aż tak egoistycznie, że jesteśmy najlepsi...
***
Wszystko bardzo szybko poszło. Nadal jesteśmy GOT7 i nic tego nie zmieni. Zaszło kilka zmian w umowie, ale nie sprawiały nam one żadnych kłopotów, nawet dawały więcej...swobody. Zadzwoniłem do rodziców poinformować ich o tym, a później postanowiłem pochwalić się Ashlynn, pojechałem więc do jej domu.
Ashlynn?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz