- Dobra, gotowe. - usłyszałam nagle.
Podeszliśmy do nich, założyliśmy uprzęże, przypięli nas.
- Skaczesz? - spytał Alex, kierując te słowa do Marka.
- Nieee, panie mają pierwszeństwo. - stwierdził.
Zaśmiałam się krótko.
- Widzimy się na dole. - posłałam mu uśmiech.
Podeszłam do krawędzi, stanęłam na rękach i ruszyłam w dół.

Mark?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz